Warszawskie Biuro - Warsaw Office


Debata publiczna: W poszukiwaniu bezpieczeństwa: Europa Środkowa

Debata publiczna: W poszukiwaniu bezpieczeństwa: Europa Środkowa


Szymon Drabczyk

An English summary of the event is also available.

22 stycznia 2019 roku Warszawskie Biuro ECFR razem z Fundacją Konrada Adenauera zorganizowało debatę „W poszukiwaniu bezpieczeństwa: Europa Środkowa”. Tematem tegorocznej rozmowy były dwa czynniki silnie oddziałujące na sytuację w naszym regionie: zagrożenie ze strony Rosji oraz wpływ polityki administracji Donalda Trumpa na nasz kontynent.

Do udziału w wydarzeniu zaprosiliśmy Bartosza Cichockiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Polski, Gustava Gressela, Senior Policy Fellow ECFR, Rolfa Nikela, ambasadora Niemiec w Polsce oraz Riinę Kaljurand, radczynię w Departamencie Planowania Ministerstwa Spraw Zagranicznych Estonii. Debatę poprowadził Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura ECFR.

We wstępie prowadzący zaznaczył, świat wyszedł już z ery rzekomego końca historii i wkroczyć w erę braku stabilności i niepewności, która cechuje się wielobiegunowością. Rosja otwarcie podważa reguły porządku międzynarodowego, a istniejące struktury multilateralne tracą zdolność utrzymania pokoju. Donald Trump poprzez swą nieprzewidywalność przyczynia się do wzrostu niepewności, ale jednocześnie zwiększa się amerykańskie zaangażowanie w bezpieczeństwo europejskie.

Minister Cichocki podkreślił, że głównym powodem obniżenia poziomu bezpieczeństwa w Europie jest gotowość rosyjskiego rządu do używania siły, która przejawia się m.in. aneksją Krymu, czy zeszłorocznym incydentem na Morzu Azowskim, oraz koncepcja podziału Europy na strefy wpływów. Według niego zarówno Donald Trump, jak i całe NATO reagują na rosyjskie działania, czego najlepszym przykładem jest modernizacja armii państw NATO i wspólne stacjonowanie żołnierzy krajów członkowskich na wschodniej flance, które wskazuje na jedność sojuszu. Minister Cichocki zwrócił także uwagę na to, że zagrożenie ze strony Rosji nie jest jedynym czynnikiem kształtującym bezpieczeństwo Europy Środkowej. Jego zdaniem istotny wpływ mają również takie kwestie jak migracje, Brexit i ryzyko kryzysu legitymizacji elit.

Ambasador Niemiec, Rolf Nikel, podkreślił natomiast zmieniającą się rolę geopolityczną Stanów Zjednoczonych, stwierdzając, że prezydentura Trumpa jest przede wszystkim symptomem większego procesu – znów widzimy wyścig między największymi mocarstwami, tym razem z udziałem Chin, a polityka międzynarodowa staje się niebezpiecznie transakcyjna.

Riina Kaljurand nakreśliła estońską perspektywę na bezpieczeństwo europejskie, podkreślając, że długofalowym celem Estonii jest możliwie najściślejsza integracja w strukturach zachodnich. Zauważyła ona jednak, że wyścig mocarstw marginalizuje Unię Europejską, a Rosja znacznie skorzystała na nadwyrężeniu przez Trumpa wizerunku USA i demokracji.

Ciekawymi wnioskami podzielił się również Gustav Gressel, który podkreślił, kluczową rolę, jaką dla bezpieczeństwa regionu odgrywają Stany Zjednoczone, przytaczając przykład formatu normandzkiego – choć USA nie są jego uczestnikiem, ich wsparcie jest niezbędne do jego funkcjonowania. O ile jednak Barack Obama w przeważającej części współdziałał z Angelą Merkel i innymi partnerami europejskimi, to teraz reakcje Waszyngtonu są trudne do przewidzenia. W działania Stanów Zjednoczonych widać różnice percepcji i konflikty między Donaldem Trumpem, poszczególnymi elementami jego administracji i Kongresem, czego przykładem był sposób, w jaki Donald Trump ogłosił plan wyjścia z traktatu INF. Choć przemawiały za tą decyzją istotne przesłanki, zaskoczyła ona sojuszników i nie została właściwie zakomunikowana.

Ambasador Nikel zwrócił uwagę na to, że Rosja zaczęła łamać traktat INF już w 2013 roku, kiedy okazało się, że ta pracuje nad rozwojem rakiet SSC-8. Jego zdaniem to od Rosji zależy, czy traktat zostanie utrzymany w mocy. Minister Cichocki stwierdził, że można uratować jeszcze traktat INF, jednak wymaga to zniszczenia rakiet przez Rosjan i podkreślił, że wbrew powszechnemu poglądowi, NATO i Unia Europejska są tego samego zdania w tej kwestii. Zwrócił uwagę również, że nawet jeśli traktat INF nie działa, to istnieje szereg innych umów, które nadal są wiążące. Gustav Gressel podkreślił natomiast, że za rosyjskimi działaniami stoi rachunek sił i interesów: póki Rosja czuje przewagę militarną, w szczególności w dziedzinie rakiet pośredniego zasięgu, póty nie będzie skłonna wiązać się porozumieniami o kontroli zbrojeń. Jednakże – jego zdaniem – Europa nie jest w stanie obecnie przywrócić równowagi wojskowej.

Mówiąc o zwiększonej obecności wojsk NATO w regionie, ambasador Nikel wyraził obawę, że może doprowadzić to dylematu bezpieczeństwa i ostrej reakcji Rosji. Nie zgodziła się z nim Riina Kaljurand, która podkreśliła znaczenie sił sojuszu, w tym amerykańskich, dla odstraszania Rosji. Zauważyła ona jednak, że ostatecznie Europejczycy będą musieli wziąć ten ciężar w większym stopniu na siebie. W podobnym duchu wypowiadał się minister Cichocki, zaznaczając, że Rosja już dawno zwiększyła swoją obecność wojskową dużo powyżej poziomu sił Sojuszu. Jego zdaniem przybycie dodatkowych sił amerykańskich, choćby w formule Fortu Trump, stanowiłaby jedynie przywrócenie równowagi. Gustav Gressel wyraził jednak niepokój, że tworzenie spersonalizowanych i bilateralnych relacji bezpieczeństwa z USA jest politycznie niebezpieczne i utrudnia współpracę z pozostałymi sojusznikami.

Odpowiadając na pytanie o lutowej konferencji o Bliskim Wschodzie w Warszawie, minister Cichocki zwrócił uwagę na to, że zarzuca się amerykańskiemu prezydentowi oparcie polityki międzynarodowej na umowach bilateralnych, a ta konferencja ma być inicjatywą multilateralną. Dla Cichockiego wydarzenie to jest również bardzo dobrym przykładem tego, że Polska nie jest państwem jednego zagadnienia.

Ambasador Nikel zapytany o obecność przedstawicieli niemieckiego rządu na konferencji bliskowschodniej powiedział, że politycy w Berlinie wciąż zastanawiają się nad swoim uczestnictwem w wydarzeniu. Za powód wątpliwości podał ryzyko podziałów między państwami członkowskimi UE i wzrostu napięć w regionie w wyniku wykluczenia Iranu z rozmów.

Paneliści odpowiedzieli też na pytanie o możliwym wpływie francusko-niemieckiego Traktatu Akwizgrańskiego na bezpieczeństwo europejskie. Zgodzili się, że może on mieć pozytywny wpływ i zapewnić wielce potrzebne przywództwo w tym obszarze, ale zależy to szczegółów implementacji jego zapisów. Ambasador Nikel podkreślił jednak, że stanowi on istotną propozycję, jak Unia Europejska może działać w dziedzinie bezpieczeństwa, który to temat zajmuje 7 z 27 artykułów traktatu.

comments powered by Disqus