Warszawskie Biuro - Warsaw Office


Zmęczenie Ukrainą? Jak UE powinna wspierać ukraińską transformację

Zmęczenie Ukrainą? Jak UE powinna wspierać ukraińską transformację



Warszawskie biuro ECFR wraz z Przedstawicielstwem Fundacji im. Heinricha Bölla w Warszawie zorganizowało debatę pt. Zmęczenie Ukrainą? Jak UE powinna wspierać ukraińską transformację? W panelu zasiadło trzech ekspertów ds. Ukrainy: Gustav Gressel, Senior Policy Fellow ECFR, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, kierownik programy Open Europe w Fundacji im. Stefana Batorego i członkini Rady ECFR, oraz Yeven Hlibovytsky, członek grupy konsultantów strategicznych Nestor. Punktem wyjścia dla debaty była niedawna publikacja Gressela pt. Keeping Up Appearances: How Europe is Supporting Ukraine’s Transformation, a spotkanie było moderowane przez dyrektora warszawskiego biura ECFR, Piotra Burasa.

Dyskusja toczyła się wokół kilku głównych tematów: oceny dotychczasowych reform, znaczenia i przyszłości porozumień mińskich, perspektywy stosunków Ukraina-UE w obliczu rosnącego zmęczenia i spiętrzenia kryzysów w samej Europie oraz roli Polski w procesie transformacji.

Gressel przedstawił postępy w reformie poszczególnych elementów ukraińskiego rządu i społeczeństwa, chwaląc przemiany w sektorze obrony, postępującą decentralizację systemu podatkowego, reformy rolne i wdrożenie przejrzystego, elektronicznego systemu zamówień publicznych – wszystkie te działania dały już namacalne efekty. Sądownictwo, policja i służby bezpieczeństwa są jednak nadal skorumpowane i pogrążone w stagnacjji. Oceniając ukraińskie reformy, Gressel podkreślił znaczenie zmian personalnych w połączeniu z oddolną działalnością społeczną i zwiększonym nadzorem, umniejszając jednocześnie znaczenie czynników instytucjonalnych. To podejście zostało poparte przez Hlibovytskiego, który określił państwo ukraińskie mianem „podmiotu małego zaufania” w przeciwieństwie do społeczeństwa obywatelskiego, które cieszy się dużym zaufaniem, zalecając zarazem zmianę metod i oczekiwań wraz z nieuniknionym spowolnieniem procesu reform. Zauważył on również zaskakujące ograniczenie wpływów oligarchicznych w rządzie i społeczeństwie, przypisując część zasługi amerykańskiej presji w tej sprawie.

W sprawie porozumień mińskich wszyscy paneliści zgodzili się, że ich pełne wdrożenie nie jest ani pożądane, ani możliwe. Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła wręcz, że ich pełna realizacja doprowadziłaby do wewnętrznego podziału i paraliżu Ukrainy, otwierając drogę dla infiltracji kraju przez organizacje przestępcze. Wyraźna była jednak różnica zdań co do taktycznego znaczenia tych porozumień: Gressel przekonywał, że UE zwraca na nie zbyt dużą uwagę kosztem reform na Ukrainie, i podkreślił, że to reformy wojskowe, a nie dyplomacja, powstrzymały rosyjską ofensywę letnią w 2015 r. Pełczyńska-Nałęcz odpowiedziała, że od Ukrainy wymagana jest w tej kwestii elastyczność, gdyż porozumienia mińskie pozwalają stronom zachować twarz, a ich niektóre zapisy – przede wszystkim dotyczące pomocy humanitarnej, wymiany jeńców i obecności obserwatorów – zasługują na pełne wdrożenie. Gressel zauważył jednak, że rząd Ukrainy nauczył się już traktować porozumienia mińskie instrumentalnie, choć brak odpowiedniej komunikacji wewnątrz kraju utrudnia działania w tej kwestii. Hlibovytsky z kolei stwierdził, że te porozumienia zaburzają postrzeganie sytuacji, a wypływająca z nich dominacja narracji kryzysowej uniemożliwia dostrzeżenie przykładów udanej transformacji postsowieckiej tożsamości.

W dyskusji na temat stosunków UE-Ukraina paneliści przedstawili odmienne, choć niekoniecznie sprzeczne, stanowiska. Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że z powodu nagromadzenia kryzysów UE przeszła od postawy strategicznej ofensywy – aktywnej promocji własnych wartości i instytucji – poprzez strategiczną defensywę – obronę tych wartości i instytucji – do inercyjnej defensywy skupionej przede wszystkim na unikaniu wojny i konfliktu, co zmusza Ukrainę i jej sojuszników do zmiany strategii. Ukraina musi stać się partnerem UE, a nie tylko odbiorcą pomocy, zaznaczyła. Hlibovytsky przedstawił jednak dość pesymistyczną ocenę europejskiego wsparcia dla Ukrainy, twierdząc, że unijny wkład w reformy jest ograniczony przez nieznajomość lokalnych warunków, a czasem wręcz przynosi skutki odwrotne od zamierzonych. Wraz z Gresselem zauważył również, że na Ukrainie działania UE są coraz częściej postrzegane jako zmiana reguł w trakcie gry, co prowadzi do sceptycyzmu wobec instytucjonalnego wymiaru integracji europejskiej. Hlibovytsky ubolewał również nad brakiem jasnej perspektywy, która mogłaby motywować Ukraińców po podpisaniu umowy stowarzyszeniowej i planowanym wprowadzeniu ruchu bezwizowego, na co Pełczyńska-Nałęcz odpowiedziała, że sama implementacja umowy stowarzyszeniowej jest zadaniem rozciągniętym na dłuższy czas i dającym wymierne korzyści. Gressel stwierdził z kolei, że polityka UE wobec Ukrainy staje się bardziej spójna, ale skrytykował polityków europejskich za ograniczenie polityki powstrzymywania Rosji wyłącznie do ułomnego reżimu sankcji. Zalecił również zwiększone użycie benchmarków – podobnych do stosowanych wobec krajów starających się o akcesję – i ewaluację programów pomocowych, by zwiększyć ich efekty i ograniczyć niepotrzebne koszty. Jak zauważył, przy wdrożeniu DCFTA Ukraina może wykorzystać doświadczenia „nowych” państw członkowskich UE, a wypełnienie standardów unijnych umożliwi je nie tylko handel i współpracę z UE, ale również zwiększy jej pozycję konkurencyjną i wiarygodność na pozostałych rynkach.

Ostatnim tematem poruszonym w dyskusji była rola Polski w transformacji Ukrainy. Pełczyńska-Nałęcz stwierdziła, że Polska powinna przejść z pozycji „adwokata Ukrainy” w rolę wiarygodnego pośrednika i tłumacza między Kijowem a Brukselą. Hlibovytsky zauważył jednak, że dialog polsko-ukraiński uległ znaczącemu pogorszeniu – w dużej mierze z powodu sporów historycznych – podczas gdy współczesne narracje dotyczące Ukrainy, między innymi dotyczące Ukraińców w Polsce i reszcie Europy, są mało słyszalne. Jego zdaniem polski rząd porzucił swoją dotychczasową, wyjątkową rolę partnera, które dostrzega „różne odcienie szarości” na Ukrainie.

comments powered by Disqus