Warszawskie Biuro - Warsaw Office


Przyszłość strefy Schengen

Przyszłość strefy Schengen


twitter-icon @PardijsDJ


Niekończące się kolejki na przejściach granicznych, urzędnicy imigracyjni studiujący dokumenty, ograniczenia swobody przemieszczania się wewnątrz Europy. Większość z tych rzeczy uważana jest przez znaczącą część Europejczyków za odległe wspomnienie Europy z czasów sprzed Schengen, lub z podróży w odległe miejsca.

Jednak w kontekście kryzysu uchodźczego, ataków terrorystycznych wymierzonych w UE, oraz debaty o „Brexit’cie” (możliwym wyjściu Wielkiej Brytanii z UE), postawy wobec strefy Schengen – niegdyś jednego z filarów UE, którego trwałości państwa członkowskie były gotowe bronić za wszelką cenę – uległy zmianie. Znajdujemy się w sytuacji, w której państwa członkowskie podejmują samodzielne, lub w sposób skoordynowany, działania mające na celu zmianę zasady swobodnego przemieszczania się po europejskiej strefie bez granic. Czynniki takie jak kryzys uchodźczy, czy akty terroryzmu na terenie Europy, przyczyniły się do tego, że niektóre z państw UE przywróciły kontrole na granicach. Dotyczy to także granicy między Szwecją a Danią, gdzie obywatele tych państw korzystali ze swobody przemieszczania się jeszcze przed utworzeniem strefy Schengen.

Oddaliliśmy się tak daleko od zasad Europy wolnej od granic, że Komisja Europejska została zmuszona do stworzenia „Planu powrotu do Schengen”. Jeszcze sześć miesięcy temu byłoby nie do pomyślenia, że taki dokument, jak ten z marca 2016 r., powstanie. By zbadać jak „kryzys Schengen” wpływa na różne obszary Unii Europejskiej, poprosiliśmy grupę 28 współpracujących z nami badaczy, z których każdy reprezentował inny kraj członkowski, o przenalizowanie podejścia i działań wobec problemów strefy w ich krajach. Niniejszy serwis informacyjny bazuje na efektach ich pracy i wnioskach z przeprowadzonych rozmów z politykami i ekspertami. Nasi badacze dążyli do tego, by nie ograniczając się do oficjalnych stanowisk rządów móc ocenić zarówno stanowiska opinii publicznej, polityków, jak i decydentów politycznych, i w ten sposób poznać realistyczne scenariusze przyszłości strefy Schengen.

Nastawienie do strefy Schengen w Europie

Wbrew nagłówkom gazet i serwisów informacyjnych, które nie są przyjemną lekturą, zawieszenie postanowień układu z Schengen w niektórych krajach nie spowodowało odwrócenia się od pryncypiów układu, czy przejawiania defetystycznej postawy wobec perspektywy ich ponownego wdrożenia w życie. Nasze badanie pokazuje, że 22 spośród 28 państw członkowskich jest przekonanych, że strefa Schengen przetrwa nadchodzące lato. Sześć państw, które bardziej zdecydowanie wątpi w przyszłość strefy Schengen przyznaje, że istnieje bardzo niewielkie prawdopodobieństwo zawalenia się całego systemu, nawet gdyby kryzys uchodźczy miał się znacząco zaostrzyć. W oficjalnych komunikatach, rządy europejskie niezmiennie podkreślały, że całkowite przywrócenie postanowień układu jest dla nich priorytetem. Nawet głowy czterech państw Grupy Wyszehradzkiej (Czech, Węgier, Polski i Słowacji), państw, które wielokrotnie opierały się przyjętym europejskim rozwiązaniom politycznym przez cały okres trwania kryzysu uchodźczego, stwierdziły, że „Strefa Schengen pozostaje kluczowym osiągnięciem w aspekcie zarówno symbolicznym, jak i praktycznym integracji europejskiej. Potwierdzamy naszą determinację do zachowania strefy Schengen w jej oryginalnym kształcie, by europejscy obywatele i przedsiębiorcy mogli w pełni korzystać z możliwości, które stwarza.”

Co czyni przywiązanie do strefy Schengen tak silnym wśród Europejczyków? Okazało sie, że w 13 krajach obrona zasady swobodnego przemieszczania się jest najważniejszym zagadnieniem dotyczącym przyszłości układu, z którym mierzą się kraje członkowskie. Na drugim miejscu znalazły się dwa problemy bezpośrednio związane z zasadą swobodnego przemieszczania się – ekonomiczne korzyści płynące ze strefy i jej zdolności do kontrolowania napływów migracyjnych. Te dwa czynniki zostały uznane za najważniejsze przez odpowiednio 5 oraz 7 państw członkowskich. Wszystkie te trzy zagadnienia są ściśle i nierozerwalnie ze sobą związane. Korzyści ekonomiczne wynikające ze swobody przemieszczania się byłyby niemożliwe bez układu z Schengen, a problemy ekonomiczne, jak i bezpieczeństwa, są bezpośrednio związane z brakiem zdolności UE do zarządzania zewnętrznym ruchem granicznym. Choć problemy bezpieczeństwa nie były najważniejsze dla wielu spośród państw członkowskich, były wymieniane w pierwszym szeregu najpoważniejszych zagadnień w dyskusji o przyszłości strefy Schengen.

Bez względu na lęki wobec transgranicznego terroryzmu, które zostały zbudzone w następstwie ataków w Paryżu i Brukseli, i wyzwanie, jakim jest zmierzenie się z tym zagrożeniem w strefie bez kontroli granic, kraje członkowskie postrzegają strefę Schengen jako korzyść w walce o zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom. Oznacza to, że wciąż panuje silne przekonanie, iż walkę z terroryzmem wewnątrz Europy łatwiej i skuteczniej prowadzić jest wspólnie. Choć w ostatnich miesiącach ponownie wprowadzono kontrole graniczne, to jednak istnieje fundamentalna wiara w to, że są to jedynie tymczasowe, a nie trwałe zmiany, nawet jeśli droga do przywrócenia dawnego kształtu Schengen jest dziś mglista.

Zrozumieć opinię publiczną

Niespodziewanie, dokładnie trzy kraje, w których wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa wydają się być najważniejsze w relacji do strefy Schengen, nie są tymi państwami, które muszą radzić sobie z największym napływem migrantów. Wielka Brytania jedynie w niewielkim stopniu została wystawiona na konsekwencje kryzysu uchodźczego – w porównaniu do innych państw członkowskich - ponieważ przyjęła wyłącznie niewielką grupę uchodźców w ramach ich relokacji. Niemniej, Wielka Brytania wskazuje na bezpieczeństwo jako kluczowy problem.

Także Malta wskazuje na bezpieczeństwo jako najważniejszy problem strefy Schengen. Mimo, że Malta położona jest przy  granicy Europy, dzięki ochronie włoskich jednostek w ramach programu FRONTEX i EUNAVFOR, ten kraj doświadczył spadku liczby przybywających na wyspę nielegalnych migrantów aż o 85% w ostatnich dwóch latach.

W Polsce, Premier Beata Szydło wycofała swoje zobowiązanie do przyjęcia uchodźców po atakach terrorystycznych w Brukseli, podnosząc jednocześnie wątpliwości natury ekonomicznej. W 2015 roku, do Polski wpłynęło jedynie 10 000 wniosków o azyl. Dla porównania, na Węgrzech złożono ponad 174, 000, a w Niemczech ponad 350,000 takich wniosków.

Strach przed nieznanym jest powracającym motywem w badaniach opinii publicznej. Na Litwie, która otrzymała 250 wniosków o azyl w 2015 roku, sondaż przeprowadzony przez Litewskie Centrum Badań Społecznych wykazał, że 80% społeczeństwa uważa, że uchodźcy mogą przyczynić się do wzrostu liczby przestępstw na Litwie. Zaś jeszcze inne badanie wykazało, że 70% Litwinów uważa, że w ich kraju znajduje się już wystarczająca liczba uchodźców i nie powinno się już wpuszczać kolejnych do kraju. W Estonii, gdzie 225 osób aplikowało o azyl w ubiegłym roku, 59% populacji wyraża gotowość rezygnacji z uczestnictwa w strefie Schengen, by zredukować postrzegane zagrożenia płynące z niekontrolowanej migracji. Dla porównania, w niemieckim sondażu z marca 2016 roku, poparcie dla wznowienia kontroli na granicach zmalało do 49% z 53% deklarowanych jeszcze w lutym tego samego roku.

W obliczu  zdobywania coraz większych wpływów przez partie ekstremistyczne w krajach takich jak Dania, Finlandia, a ostatnio również Słowacja, głosy opinii publicznej będą miały coraz bardziej bezpośredni wpływ na procesy decyzyjne i przyszłość wspólnej polityki w sprawie kontroli granicznych.

Więcej informacji i infografik o „Przyszłości Schengen” znajduje się na specjalnym serwisie informacyjnym ECFR tutaj.

Tłumaczenie tekstu: Piotr Krynicki, Przemysław Iwanek (korekta)

comments powered by Disqus